W wielu domach projektowanych z myślą o wygodzie pojawia się druga, a czasem trzecia łazienka. Gościnna przy pokoju na parterze, mała toaleta przy wejściu z ogrodu, łazienka w pracowni nad garażem. Wyglądają pięknie na wizualizacjach, ale w praktyce wiele z nich ma jedną wadę: po odkręceniu kranu przez dłuższą chwilę płynie zimna woda, bo kocioł i zasobnik stoją na drugim końcu budynku.
W październiku, kiedy wieczory robią się chłodne, a goście przyjeżdżają na dłuższe weekendy, ten problem staje się bardzo odczuwalny. Dobra wiadomość jest taka, że da się go rozwiązać bez przebudowy całej instalacji, a przy tym bez psucia aranżacji wnętrza.
Skąd bierze się zimna woda w odległej łazience
Woda w rurach między zasobnikiem a kranem stygnie, gdy nikt z niej nie korzysta. Im dłuższy przewód, tym więcej wody trzeba wypuścić, zanim pojawi się ciepła. W domu z rozległym rzutem, z łazienką gościnną w osobnym skrzydle, może to być kilka, a nawet kilkanaście litrów przy każdym myciu rąk. To strata wody, energii i cierpliwości.
Klasycznym rozwiązaniem jest cyrkulacja ciepłej wody, czyli dodatkowa rura powrotna i pompka, która utrzymuje ciepłą wodę w pętli. Działa dobrze, ale wymaga zaplanowania na etapie budowy i zużywa energię na ciągłe podtrzymywanie temperatury. W domu już wykończonym dołożenie przewodu cyrkulacyjnego oznacza kucie ścian i podłóg, na co mało kto ma ochotę.
Ciepła woda tam, gdzie nie sięga kocioł
Drugie podejście polega na podgrzewaniu wody w miejscu, w którym jest potrzebna. Gdy ktoś wpisuje w wyszukiwarkę hasło przeplywowy podgrzewacz wody, zwykle szuka właśnie tego: małego urządzenia elektrycznego, które grzeje wodę dopiero w chwili przepływu, bez zbiornika. Taki podgrzewacz montuje się pod umywalką, w szafce albo nad nią, blisko punktu poboru, więc ciepła woda płynie po kilku sekundach.
Do samej umywalki w toalecie gościnnej często wystarcza urządzenie o niewielkiej mocy, zasilane jednofazowo. Do prysznica potrzeba znacznie więcej, zazwyczaj kilkunastu, a nawet ponad dwudziestu kilowatów, i wtedy konieczne jest zasilanie trójfazowe. Moc decyduje o tym, ile litrów na minutę urządzenie podgrzeje o zadaną liczbę stopni, dlatego podgrzewacza nie dobiera się na oko, tylko do konkretnego punktu poboru i oczekiwanego komfortu.
Jak to pogodzić z aranżacją wnętrza
W łazienkach o starannie zaprojektowanym wnętrzu nikt nie chce białej obudowy na ścianie. Na szczęście najmniejsze podgrzewacze przepływowe mieszczą się w szafce podumywalkowej, obok syfonu i zaworów. Trzeba tylko zaplanować dostęp do nich przy serwisie i zostawić trochę przestrzeni na przewód zasilający. W szafkach z szufladami warto poprosić stolarza o wycięcie w tylnej części, tak żeby szuflada nie zahaczała o urządzenie.
Przy umywalkach nablatowych z wysoką baterią lub baterią podtynkową ważne jest, żeby podgrzewacz pasował do sposobu sterowania. Niektóre modele elektroniczne same regulują moc tak, by utrzymać ustawioną temperaturę niezależnie od przepływu, co jest wygodne przy baterii jednouchwytowej. Prostsze modele hydrauliczne włączają się po przekroczeniu określonego przepływu i grzeją w kilku stopniach mocy. Przy baterii termostatycznej trzeba sprawdzić w dokumentacji, czy producent podgrzewacza dopuszcza takie połączenie.
Instalacja elektryczna decyduje o wyborze
Zanim zakochamy się w konkretnym modelu, warto zapytać elektryka, jaką moc można bezpiecznie doprowadzić do łazienki. Podgrzewacz przepływowy pobiera dużo prądu, ale tylko wtedy, gdy płynie woda. Mimo to przewód, zabezpieczenie i przydział mocy na przyłączu muszą wytrzymać pełne obciążenie. W łazience obowiązuje też ochrona różnicowoprądowa, a sam montaż powinien wykonać elektryk z uprawnieniami.
- umywalka w toalecie gościnnej: mały podgrzewacz jednofazowy, często pod umywalką,
- umywalka i prysznic w łazience gościnnej: model trójfazowy o większej mocy albo mały zasobnik,
- pracownia lub warsztat: podgrzewacz z regulacją temperatury, odporny na częste włączanie.
Jeśli w danym miejscu nie da się doprowadzić trzech faz, alternatywą jest mały podgrzewacz pojemnościowy o pojemności kilku lub kilkunastu litrów, który ładuje się powoli i nie wymaga dużej mocy chwilowej. Mieści się w szafce, a przy rzadkim używaniu łazienki gościnnej można go wyłączać.
Woda, kamień i serwis po latach
W regionach z twardą wodą każde urządzenie grzewcze zbiera kamień. W podgrzewaczach przepływowych z odkrytą spiralą grzejną ten problem jest mniejszy niż w klasycznych grzałkach, ale filtr siatkowy na dopływie i tak trzeba czasem przepłukać. Warto sprawdzić, czy producent przewiduje taki filtr i czy łatwo się do niego dostać po zamontowaniu szafki.
Przy wyborze urządzenia można skorzystać z pomocy hurtowni instalacyjnych, w których instalatorzy dobierają sprzęt do domu. W Onninen doradcy techniczni pomagają dopasować moc, typ podgrzewacza i zasilanie do konkretnej łazienki, co ułatwia rozmowę z elektrykiem i hydraulikiem.
Łazienka gościnna ma być miłym zaskoczeniem dla odwiedzających, a nie miejscem, w którym czeka się na ciepłą wodę. Moce, wymiary i sposoby montażu podgrzewaczy przepływowych można porównać na www.onninen.pl
Artykuł sponsorowany.






